Słownik słów zapomnianych

Słownik słów zapomnianych - JS Project

Hejka, siema, ban, beka. Znaliście te słowa 10 lat temu? „Życie to zmiana” – pisał Marek Aureliusz jeszcze w czasach Cesarstwa Rzymskiego. Język też się zmienia, pojawiają się więc zupełnie nowe słowa. Jednocześnie jednak wzrasta liczba słów dawniej powszechnie używanych, opisujących pojęcia niezwykle istotne dla wcześniejszych pokoleń, a współcześnie niemal już kompletnie zapomnianych. A wraz z tymi słowami ginie też pamięć o związanych z nimi pojęciach i zachowaniach.

Jaki jest więc ten słownik słów i pojęć zapomnianych? Oto kilka z nich.

Odpowiedzialność. W słowniku języka polskiego PWN znajdziemy takie oto wyjaśnienia: 1. «obowiązek moralny lub prawny odpowiadania za swoje lub czyjeś czyny». 2. «przyjęcie na siebie obowiązku zadbania o kogoś lub o coś». Słownik, słownikiem, a życie – to zupełnie inna historia. Mnożą się historie o tzw. „fachowcach”, porzucających robotę w połowie, o osobach rozpoczynających pracę i … nie pojawiających się w nowym miejscu pracy już po kilku dniach i to bez żadnego wyjaśnienie lub poinformowania. Wystarczy zresztą spojrzeć na świt biznesu oraz świat polityki. Stanisław Jerzy Lec pisał w swoich myślach nieuczesanych, że „Przykład idzie z góry. Nieraz się stacza”. Tylko nie przewidział do jakiego poziomu może się stoczyć.

Kultura. Parę dni temu odwiedziłem firmę, w której prowadziłem szkolenia i doradztwo w zakresie zarządzania projektami. I wchodząc do przestrzeni pracy jednego z zespołów zauważyłem na szafach, stanowiących swego rodzaju drzwi wejściowe do tej przestrzeni kartki A4 z wydrukowanym słowem „dzień dobry”. Zapytałem nieco zdziwiony: a czemu mają służyć te kartki. I otrzymałem odpowiedź, że wiele osób przychodzących do zespołu z innych działów … nie mówi „dzień dobry” na wejściu. Czy było to do pomyślenia jeszcze paręnaście lat temu?

Światopogląd. Światopogląd to względnie stały zespół sądów (często wartościujących), przekonań i opinii na temat otaczającego świata czerpanych z rozmaitych dziedzin kultury, głównie z nauki, sztuki, religii i filozofii. Ilu ludzi faktycznie ma taki stały zestaw przekonań? A ilu poddaje się bezwiednie i bezmyślnie bodźcom napływającym z wielu różnych źródeł i to w dodatku jednocześnie? Konsekwencje przewagi tych drugich to tzw. konfuzja egzystencjalna, prowadząca do psychoz, depresji zwłaszcza, wśród młodych.

Wspólnota i dobro wspólne. Gdy parę razy wypowiadałem ostatnio te słowa, rozmówcy patrzyli na mnie, jak na kosmitę i to z bardzo odległej galaktyki. W czasach indywidualizmu i ciągłego odmieniania przez przypadki: „ja”, mój”, „moje” sens tych słów został kompletnie zapomniany. Tylko jeśli nieznane jest znaczenie pojęcia „dobro wspólne”, to nie istnieje pojęcie wspólnoty. A przecież człowiek to istota ... wspólnotowa.

Ramy felietonu powodują, że jestem zmuszony zakończyć „na dziś” ten słownik, choć mam jeszcze całą garść słów zapomnianych, takich jak: obowiązek, wysiłek, honor.

Możecie teraz spytać: a co ten słownik słów i pojęć zapomnianych ma wspólnego z zarządzaniem projektami i światem biznesu? Odpowiedź jest stosunkowo prosta. Peter Drucker pisał, że „Management is about human beings. Its task is to make people capable of joint performance”. I bez tego dobra wspólnego, bez światopoglądu, bez odpowiedzialności nie uzyskamy tego „joint performance”. A kultura organizacyjna? Przecież to z jednej strony wynik zachowań poszczególnych jednostek, z drugiej zaś czynnik kształtujący te zachowania. A system organizacyjny firmy, w tym nasze projekty są kształtowane m.in. przez kulturę organizacyjną i zachowania jednostek. A także przez ... światopogląd liderów firm, liderów zespołów i projektów. Jeśli uważam, że pracownicy są kreatywni, zaangażowani oraz chcą się rozwijać i podejmować wyzwania, to będę tworzył inny system organizacyjny niż gdybym sądził, że są oni leniwi, bierni i na niczym im nie zależy. A jeśli nie mam swojego światopoglądu i doświadczam konfuzji egzystencjalnej, to czy przypadkiem system organizacyjny, jaki tworzę jako lider nie będzie przypominał chaosu?

„Słowa, słowa, słowa” – to odpowiedź Hamleta, na pytanie Poloniusza co czyta. Słowa i związane z nimi pojęcia kształtują świat dookoła nas. Są one podstawą kultury projektowej, biznesowej, a także … życia społecznego. Czyli: jaki język, taki świat wokół nas. Świat bez takich słów, jak: odpowiedzialność, kultura, światopogląd, wspólnota? To nie jest mój świat. Chciałbym, żeby to nie był także Wasz świat.

Felieton ukazał się w 27 numerze Strefy PMI z listopada 2019r.

Znajdź nas na Facebooku!

 

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok