Fascynująca rozmowa z dr. Sławomirem Murawcem o człowieku zanurzonym w kulturze „bach, bach, share”.
📌 To kultura ciągłych bodźców, powiadomień i natychmiastowych reakcji, w której człowiek traci zdolność refleksji nad sobą i światem. Zamiast „muszę się zastanowić” dominuje ping pong: szybka, mocna opinia, jedna perspektywa, którą „broni się do upadłego”, bez czasu na namysł i wielostronne spojrzenie.
📌 Kluczową rolę odgrywa wszechobecność ekranów: gdy nie odbieramy powiadomień, scrollujemy, co „zjada” przestrzeń psychiczną potrzebną do nieświadomego przetwarzania doświadczeń . W efekcie przestajemy być osobami refleksyjnymi, a stajemy się odbiorcami gotowych wzorców; aparat myślowy jest przepełniony i zatkany, więc zamiast myśleć, reagujemy.
📌 Zadaniem „ja” - tzw. „ja transmisyjne” - staje się odbieranie i przesyłanie. Pierwszy komunikat to „Share”, co blokuje intymność przeżywania emocji i rozrywa ciągłość autobiograficzną. Scrollowanie i współczesna rozrywka – filmy „o niczym”, złożone z gagów – wypełniają godziny, po których nic nie zostaje w wewnętrznym świecie; jest tylko seria „bach, bach, bach”, bez opowieści o życiu.
📌 Zaczyna dominować normopatia – patologiczne bycie „normalnym”: jednostka świetnie przystosowana, efektywna, „dowożąca tematy”, której codzienność jest mechanicznie sprawna, lecz pozbawiona pamiętanych doświadczeń, relacji i sensu. Coraz częściej źródłem cierpienia jest praca i styl funkcjonowania, nie tylko dzieciństwo; ludzie żyją jak „przedmioty wśród przedmiotów”, co w gabinecie przekłada się na postawę: „Napraw mnie”.
👉 Całą tę, fascynującą rozmowę można przeczytać w sobotnim wydaniu papierowym „Plus Minus” (3/2026) oraz na stronie „Rzeczypospolitej” – link w pierwszym komentarzu ⬇️. Ale: trzeba mieć wykupioną prenumeratę elektroniczną lub kupić dostęp.
➡️ Bardzo, bardzo polecam.