Czy lider w erze AI ma coś wspólnego z Dżingis Chanem ❓ Moja odpowiedź: oczywiście, tak. Dlatego, że podobnie jak Dżingis Chan współczesny lider to … budowniczy systemu: organizacyjnego i społecznego.
📌 Głównym zadaniem lider jest - wg mnie - budowa systemu: procesów, struktur, zasad i wzorców.
A także budowanie:
👉 zespołu i związanego z nim systemu wartości oraz kultury zespołu
👉 mechanizmów adaptacji systemu do zmieniających się warunków wewnętrznych i zewnętrznych.
👉 systemu sukcesji lidera, czyli mechanizm przekazywania władzy w systemie kolejnym pokoleniom.
A jeśli zaś warunki są odpowiednie buduje także:
👉 system budowania samoorganizacji systemu.
Lider buduje więc „coś” trwałego, coś co przetrwa po liderze i jego najbliższych następcach.
Tak, jak swój system budował w XIII wieku Dżingis Chan.
Jeśli chcecie ze szczegółami poznać działania tego lidera i sposób budowania przez niego tego wielkiego systemu, to sięgnijcie po wznowioną na początku roku książkę Jacka Weatherforda „Czyngis Chan”.
📌 Lider jako budowniczy systemu doskonale wpisuje się w obecną erą AI, pełną złożoności, niepewności, niejednoznaczności i zmienności.
Bez systemowego podejścia i myślenia, także bez myślenia krytycznego i umiejętności dopasowywania systemu do tej zmienności nie uda się odnieść sukcesu ani zespołowi, ani firmie, ani też średniej wielkości państwu. Ani wielkiemu światowemu imperium.
Ale:
➡️ czy biorąc pod uwagę wykładnicze tempo rozwoju AI, zyskującej niemal co chwilę nowe możliwości nie istnieje groźba, że to AI stanie się budowniczym systemu, a człowiek, dotychczasowy lider-budowniczy stanie się budulcem dla AI ❓
➡️ A Ty co sądzisz o tej groźbie?