Lektury na sierpień

Dlaczego w epoce technologicznej rewolucji związanej z AI warto sięgnąć po „Geparda” Giuseppe Tomasiego? Co druga połowa XIX wieku we Włoszech opisywana w powieści ma wspólnego z obecnymi latami?
 
To proste.

„Gepard” opisuje w fantastyczny sposób czasy zmian społeczno gospodarczych, zapoczątkowanych wyprawą Garibaldiego na Sycylię. Kres sycylijskiej arystokracji, pojawienie się nowych sił, czyli burżuazji. Pokazuje mechanizmy tych zmian, zachowania i motywacje nie tylko grup społecznych, lecz także indywidualnych ludzi. I tych odchodzących ze sceny, jak tytułowy bohater – książę Fabrizio Salina, jak i tych wchodzących na scenę, jak burmistrz Donnafugaty Calogero Sedara.
 
Kostiumy i realia są XIX-wieczne, mechanizmy ponadczasowe. Opowieść Lampedusy to także obraz naszego, XXI-wiecznego świata. Zastąp bohaterów powieści osobami, które znasz – to ćwiczenie wymaga tylko nieco wyobraźni.
 
👉 Przeczytajcie, albo – tak jak ja - sięgnijcie wakacyjną porą ponownie po tę wspaniałą powieść. I obejrzyjcie serial na Netflixie, który – choć nieco modyfikuje fabułę powieści – świetnie pokazuje zmiany na Sycylii w 2-giej połowie XIX wieku i nas współczesnych w XIX-wiecznych kostiumach.
 
Zaraz, zaraz, a ta druga rekomendowana lektura?
 
To niedawno wydana powieść przedstawiająca ostatnie lata życia autora „Geparda”, sięgająca retrospektywnie także do lat wcześniejszych. To opowieść o ostatnim przedstawicielu wielkiego sycylijskiego rodu, który nieuleczalnie chory, zastanawia się: cóż to takiego po sobie pozostawi. I to właśnie pytanie staje się impulsem do napisania „Geparda”.
 
Tytułowy „Gepard” to zarówno pradziadek autora Giulio Tomasi di Lampedusa, jak i sam autor powieści Giuseppe Tomasi di Lampedusa.
 
„(…) można było zobaczyć tańczącego w powietrzu czworonoga z dużymi wąsami, którego podniesiona przednia łapa zdawała się komuś wygrażać. Potem wszystko spoczęło w pokoju, obrócone w garstkę sinego prochu”.
 
Tak brzmi ostatnie zdanie powieści, którą wraz z drugą, bardzo, bardzo polecam.